Jak większość wybierających się do Tajlandii, swoją przygodę z tym krajem rozpoczęłam od odwiedzin stolicy – Bangkoku. Relację z tego miejsca możecie znaleźć tutaj. Podczas planowania całej podróży zastanawiałam się co potem? Tajlandia jest ogromna, a ja miałam tylko dwa tygodnie aby zobaczyć jej niewielką część. W którą więc stronę powinnam się udać? To pytanie dręczyło mnie niesamowicie. Najbardziej znane są tereny wybrzeża południowo – zachodniego, czyli okolice Phuket i Krabi. Głównym powodem, dla którego nie zdecydowałyśmy się na ten kierunek była pogoda. Ponieważ nasza podróż miała miejsce w połowie listopada, w tej  części Tajlandii panowała jeszcze pora deszczowa, a więc ryzyko spędzenia podróży pod chmurką było całkiem spore. Poźniej dowiedziałam się również, że omijanie Krabi i Phuket było dobrym pomysłem ze względu na ilość turystów odwiedzających te okolice oraz faktu, że Tajlandia ma znacznie piękniejsze miejsca do zaoferowania. To jak wybrać się w polskie góry, a pojechać tylko na Krupówki.  Zdecydowałyśmy się zwiedzić Tajlandię wschodnią gdzie słońce było pewnikiem. Po wielu dniach rozmów wybór padł na 2 wyspy: Koh Chang oraz Koh Kood (o tej w następnym wpisie). Dziś wiem, że lepiej trafić nie mogłyśmy. 

Koh chang zachód słońca

Koh Chang „wyspa relaksu, ciszy i spokoju” …

Takie wpisy czytałam przed wyjazdem. Byłam przekonana, że na wyspie nic poza dzikością i pięknymi plażami nie ma. Byłam więc mocno zaskoczona, gdy okazało się, że tętni życiem. Natknęliśmy się nawet na Tesco i Makro! Super cicha i dzika to była może 5 lat temu.  Nie zrozumcie mnie źle, to ciągle idealne miejsce dla tych szukających odpoczynku. Wyspa wydaje się idealnie ważyć proporcje pomiędzy bogatą ofertą turystyczną, a spokojem i klimatem tropików. Nie znajdziecie tutaj nocnych imprez (po za plażą Lonley Beach), hucznych festiwali czy tłumów na plaży. Turystów ciągle nie ma wielu, co sprawdza się idealnie przy szukaniu miejsca na plażowanie. Jest za to cała masa knajpek, które oferują przepyszne dania oraz mój ukochany świeży kokos. 

Nocleg

Wybierając miejsce noclegu warto zaznaczyć, że całe życie turystyczne toczy się po zachodniej części wyspy. Mamy kilka pięknych plaż, które zrzeszają wokół siebie podróżujących. Najbardziej „zatłoczoną” oraz najpiękniejszą według nas jest White Sands Beach. Tam też zdecydowałyśmy się ulokować na 3 dni. Nasz hotel był bardzo tani i nie spodziewałyśmy się super warunków. Tym bardziej miło zaskoczyłyśmy się na miejscu. Z czystym sumieniem mogę wam go polecić jako bazę wypadową.

Alina Grande Hotel 

3 noce za 1 osobę: 192 zł 

Hotel zlokalizowany w idealnym miejscu, dosłownie 30 metrów od plaży. Pokoje czyste i zadbane. Obsługa codziennie wymieniała pościel i dbała o porządek. Dodatkowo posiada przepiękny basen. Nie mam zarzutów.

Link-> tutaj

alina grande hotel Koh Chang

Zdecydowałyśmy się na opcję bez śniadań. Spożywałyśmy je w hotelu po drugiej stronie ulicy (150 bath) z widokiem na morze: Du Talay Hotel. 

Jeśli szukasz zupełnego spokoju, możesz również wybrać nocleg przy plaży Kai Bae, a jeśli jesteś bardziej imprezowy – Lonley Beach. Uważam jednak, że nic nie przebije White Sand Beach.  

Transport

Koh Chang jest wyspą położoną stosunkowo niedaleko od stolicy Tajlandii (350 km). Istnieje kilka opcji aby dostać się tam z Bangkoku:

  • na własną rękę: z dworca Ekkamai w Bangkoku do przystani w Trat. Koszt takiego busa to 300 bath. Należy pamiętać, że odjeżdżają one tylko z rana (bodajże o 7 i 9), dlatego warto to sprawdzić wcześniej. Czas przejazdu to około 5-6 godzin. Z przystani należy kupić bilet na prom w cenie 80 bath. Przeprawa wodna powinna trwać około godzinę. 
  • zorganizowany transport – jeśli nie czujesz się pewnie w podróżowaniu na własną rękę, wybierz transport zorganizowany. Jest droższy, ale z pewnością się nie zgubisz. My wybrałyśmy właśnie ten sposób i byłyśmy zadowolone. Odjazd był ze znanej nam ulicy Khao San Road (tam też kupiłyśmy bilety). W busie dostałyśmy oreo i wodę. Za wszystko (łącznie ze statkiem) zapłaciłyśmy 700 batów. Moja rada: firma dolicza dodatkowo 200 batów od osoby za transport na wyspie do hotelu, ten sam transport możecie kupić na miejscu za 60-100 batów.Podziękujcie ładnie Pani i działajcie sami.
  • taksówką – impreza dla bogaczy, ceny wahają się od 3500 -4500 batów. To zdecydowanie najszybszy środek transportu. 
  • można też samolotem – według mnie nieopłacalne, trzeba wrócić się na lotnisko, przylatujemy do Trat, skąd trzeba dojechać do przystani i tak czy siak musimy przeprawić się promem na wyspę, bilety również nie należą do najtańszych.

transport bangkok do Koh Chang

transport do hotelu Koh Chang

Na wyspie najepszym środkiem transportu jest skuter – koszt wynajmu na 24 godziny to ok 200 batów plus ok 40 batów za paliwo. To idealny sposób na to aby poznać całą wyspę tak jak chcemy. Przed wynajmem należy pamiętać o kilku sprawach:

  • Sprawdź dokładnie stan skutera: hamulce,  światła, kierunkowskazy, ewentualne uszkodzenia. Zrób zdjęcie aby później nikt Ci nie zarzucił, że z Twojej winy. 
  • Aby wynająć skuter potrzebujesz jedynie paszportu pod zastaw. Nikt nie pyta ani o prawo jazdy, ani o fakt czy w ogóle potrafisz jeździć.
  • Pamiętaj aby poprosić o kask (w Tajlandii to wcale nie jest takie oczywiste..)
  • Drogi na Koh Chang nie należą do najprostszych. Są niesamowicie kręte i strome. Powiem szczerze, że z początku jechałam przerażona! Tym bardziej, że wiozłam koleżankę. Jeśli nie czujesz się pewnie, lepiej zrezygnuj. 
  • Jedź ostrożnie, Tajlandia rządzi się swoimi prawami
  • I pamiętaj aby jechać lewą stroną (no raz mi się zapomniało). 

A tak po za tym to świetna zabawa i od pobytu na Bali, ulubiony środek transportu!

transport na wyspę Koh Chang

prom na wyspę Koh Chang

Jeśli obawiasz się jazdy skuterem, na wyspie są również taksówki. Nie jest to tania opcja, ponieważ za transport w jedną stronę zapłacimy od 100-150 batów od osoby. 

Co można robić na Koh Chang?

Oprócz zawadiackiej jazdy na skuterze, jest wiele opcji spędzenia czasu na tej cudownej wyspie. Oto kilka moich propozycji:

Wodospad Khlong Phlu

Położony  około 7 kilometrów od White Sand Beach, dostępny jedynie na skuterze. Wstęp to cena 200 batów. Zanim dotrzemy, czeka nas 500 metrów leśnej przeprawy – zalecam wziąć pełne buty, droga nie jest oczywista. Uważajcie również na wszelkiego rodzaju owady i pająki (przed wejściem najlepiej jest spryskać się sprayem z dodatkiem DEET).  Na miejscu zastaniecie piękny, duży wodospad, gdzie możecie się kąpać w idealnie zimnej wodzie, opalać oraz podziwiać piękno natury. 

Khlong phlu koch chang

khlong plu waterfall

khlong phlu waterfal

Food Market

Po zmroku przy White Sand Beach otwiera się nocny market, gdzie za grosze możecie spróbować różnych, lokalnych przysmaków. Dla wielbicieli owoców morza polecam spróbować ośmiornice i kalamary – obłęd!

nocny market Koh Chang

food market Koh Chang

Kai Bae Beach 

Odwiedziłyśmy tę plaże, jednak nie urzekła nas tak jak White Sand Beach. Gorąco mogę polecić za to restaurację „Blue Lagoon Resort” , w której zjadłam najpyszniejsze curry na świecie! Zresztą wszystkie byłyśmy zachwycone tym co nam zaserwowano. W dodatku jest piękna! Przyjemnie jest zjeść posiłek w domku na wodzie oraz poleżeć (w ramach sjesty) na hamaku.

blue lagoon restaurant Koh Chang

blue lagoon restaurant Koh Chang

Kai Bae blue lagoon restaurant

thailand Koh Chang

Polecam zarezerwować jeden dzień na tour po plażach. Każda z nich jest inna i ma w sobie coś wyjątkowego. W ten sposób odkryjecie tę, która według was jest najpiękniejsza.

koch chang white sand beach

Bang Bao Bay 

Wioska rybacka położona na wodzie. Pojechałyśmy tam skuszone opiniami o prawdziwej, lokalnej wiosce rybackiej. W rzeczywistości zastałyśmy bardzo komercyjny port, gdzie domki rzeczywiście były, jednak wszystkie zamienione na sklepy z pamiątkami. Czułam się jak na deptaku w Mielnie. Udało mi się zakraść jednak w głąb wioski i zobaczyć kilka autentycznych domków na wodzie. Podobno istnieje taka prawdziwa wioska i nazywa się Salak Phet Bay.

bang bao bay

Zachody słońca

Chyba nie widziałam piękniejszych. To był istny raj dla oka. Spektakl odbywający się codziennie, za każdym razem inny. Wiecie jak kocham zachody, nie mogło mnie więc zabraknąć o 18 na plaży. 

zachód słońca tajlandia Koh Chang

zachód słońca na Koh Chang

zachód słońca tajlandia

Imprezy na Lonely Beach 

Jeśli szukasz nocnych rozrywek to jedyne miejsce na wyspie gdzie możesz tańczyć do białego rana w towarzystwie innych spragnionych imprez turystów. My byłyśmy raz. 

lonely beach fluo party

Inne atrakcje, z których nie skorzystałyśmy: 

  • Trekking po wyspie – podobno fajna przygoda i raj dla wszystkich wielbicieli spacerów po nie do końca równym terenie. Ze względu na moje problemy z kolanami, nie sprawiałoby mi to przyjemności więc zrezygnowałyśmy. 
  • Kajaki – na wyspie jest wiele rzek, przez które możecie przeprawić się kajakiem – warto zarezerwować pare godzin na odkrycie Koh Chang od tej strony 
  • Zwiedzanie wschodniej części – podobno jest cichsza, piękniejsza i bardziej „lokalna” bez turystów i całej marketingowej otoczki. Niestety nie ma możliwości aby przejechać wyspę w poprzek, dlatego aby się tam dostać musiałybyśmy pokonać ok 90 km w obie strony na skuterze (aż tak pewnie to ja się nie czuje prowadząc). 
  • Nurkowanie – mówią, że Koh Chang najpiękniejsze jest pod wodą. Jest wiele całodniowych wycieczek organizowanych przez lokalne biura podróży. Pewnie i byśmy skorzystały, gdyby nie cena i nasze topiące się zasoby finansowe (na wyspach jest drożej niż na lądzie). 

Koh Chang

Opinie o Koh Chang są różne. Nam wyspa ta bardzo przypadła do gustu. Spędziłyśmy 4 beztroskie dni i żałujemy, że nie było ich więcej. Jeśli chciałbyś zobaczyć całą relację z pobytu, zapraszam Cię na mój Instagram: dietetyka_podroznika. A jeśli szukasz pomocy w organizacji podróży do Tajlandii (kupno lotów, noclegów, ogranizacja podróży) odezwij się na kontakt@dietetykapodroznika.pl

 

 

0 0 vote
Article Rating
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze