Opublikowano: 1 listopada 2018

Biorąc pod uwagę cały wypad do Francji, Normandia to zdecydowanie nasze największe zaskoczenie.  Po dniach spędzonych w stolicy miłości – Paryżu i czasie beztroskiej zabawy w Disneylandzie, nie spodziewaliśmy się większych uniesień związanych z dalszym pobytem w tym państwie. Oh jak bardzo się myliliśmy, najlepsze dopiero na nas czekało….!

IMG_2954

Normandia to północno- zachodnia część Francji. Pasjonatom historii Drugiej Wojny Światowej kojarzyć się może z jednym z największych w historii operacji desantowych, w której brali udział również Polacy. Przechadzając się brzegiem Morza Północnego, nie sposób nie zauważyć  jak duże piętno w tym miejscu pozostawiła po sobie wojna.  Wraki statków, niemieckie bunkry, fortyfikacje, stanowiska artylerii oraz karabinów maszynowych idealnie wpisują się w nadmorski krajobraz, tworząc swego rodzaju miejsce zadumy. Dodajmy do tego szerokie, puste plaże, charakterystyczne, kolorowe domki, białe ogrodzenia, mule, białe wino i krowy … mnóstwo krów! – taka właśnie jest Normandia.

IMG_8335

Poniżej przedstawiam miejsca które odwiedziliśmy i które według nas musicie koniecznie zobaczyć będąc w tamtej części Francji.

PLAŻE W ARROMANCHES – PLAŻA GOLD

Zaczynając z miejscowości Caen kierujemy się do Arromanches. Miejsce niezwykle ciche,  spokojne i czyste. To właśnie tam podziwiać możemy między innymi pozostałości po sztucznym porcie Mulberry, czy operacji Overload.

IMG_2685

IMG_2714

IMG_2747

IMG_2770

 

IMG_2684

IMG_7900

IMG_4873

IMG_0164

WZGÓRZE ŚWIĘTEGO MICHAŁA- MONT SAINT – MICHAEL

Słyszeliście kiedyś o zamku „na wodzie”? To właśnie wzgórze Świętego Michała- średniowieczne miasto, które podczas przypływu jest zupełnie odcięte od lądu. Wtedy to, dostać się tam możemy jedynie dwukilometrową groblą. Pomimo tego faktu, obecnie na stałe zamieszkuje tam około 100 osób!

IMG_2799

Historia opactwa związana jest z opowieścią i Świętym Michale, który na początku VIII wieku ukazał się biskupowi – Świętemu Aubertowi i nakazał wybudować klasztor na skale. Biskup jednak miał budowę kościoła  głęboko w nosie. Nie pomogły wielokrotne prośby Świętego Michała. Wkurzony, postanowił delikatnie zmotywować biskupa i dotknął palcem jego czoła wypalając mu dziurę w czaszce. Święty Aubert zrozumiał że nie to nie żarty i zabrał się do budowy klasztoru:)

IMG_2849

Droga z Caen (nasze miejsce wypadowe) do Mont Saint – Michael zajęła nam około 1,5 godziny. Na miejscu zostajemy skierowani na przestronny parking, gdzie bezpiecznie możemy zostawić samochód. W perspektywie mamy kilka dobrych kilometrów do zamku, ale bez obaw – jest to spacer jedynie dla chętnych. Z parkingu do celu kursuje specjalny bezpłatny busik. Już w oddali ujrzeć możemy ogromne celtyckie wzgórze, z kaplicą na szczycie,  sprawiające wrażenie miejsca owianego nutą tajemniczości. Nie jestem w stanie opisać ogromu tej konstrukcji. Musicie to po prostu zobaczyć na własne oczy. Niestety Francuzi zdając sobie sprawę jak często odwiedzane jest to miejsce, wykorzystali dolne budynki zawalając je tysiącami sklepików, barów, restauracji, sklepów- all about money :>
IMG_5179

IMG_2206

Przebijając się przez komercyjną część atrakcji docieramy do miejsca gdzie możemy podziwiać prawdziwy cud natury i ciężkiej pracy człowieka. Co prawda schodów jest wiele i droga nie należy do przyjemnych jesiennych schadzek to odkrywanie co rusz piękniejszych widoków sprawia że uparcie brniemy w górę, a zapierający dech w piersiach krajobraz jest nagrodą za wszystko! Samo wejście do miasteczka jest bezpłatne jednak  chcąc zwiedzać najważniejszą atrakcję wyspy – klasztor La Merveille, trzeba zapłacić około 10 euro! No chyba, że jesteś szczęściarzem takim jak my i masz poniżej 25 lat:)

IMG_0729 2

 

IMG_1253

 

IMG_2857

 

IMG_2812

Kilka wskazówek:

 

IMG_2982

 

IMG_2854

KLIFY W ETRETAT

Nasz pobyt we Francji dobiegał końca. Pomimo zmęczenia, ostatni dzień chcieliśmy wykorzystać na maksa!  Klify z Etretat były pomysłem spontanicznym , jednak teraz mogę powiedzieć, że jest to miejsce które powinieneś obowiązkowo odwiedzić podczas pobytu w Normandii. To nasz zdecydowany numer jeden!

IMG_2925Droga z Caen zajęła nam około 1,5 godziny. Docierając na miejsce bardzo ciężko było nam znaleść miejsce parkingowe, a byliśmy poza sezonem!

IMG_3025

Na pierwszy rzut oka to po prostu piękny widok- urokliwe miasteczko, kamienista plaża z ogromnymi klifami z obu stron. Polecamy wejść na jeden z klifów- wbrew pozorom droga nie jest ciężka i zajmuje jedynie 10 minut. Nas jednak poniosła fantazja i zaczarowani pięknem tego miejsca zatraciliśmy się w nim zupełnie. Przechadzając się wąskimi szlakami, odkrywając kolejnie niesamowite zakątki klifu z moich ust co rusz wyrywało się ciche „wow” a łezka sama kręciła się w oku. Wy też jesteście tak wrażliwi na piękno przyrody?

IMG_2947

IMG_2967

IMG_5132

Przysmakiem tamtejszych knajpek są mule w białym winie!

Niewiarygodny jest fakt, że mało kto słyszał o tym miejscu. Teraz już wiem, że to prawda co mówią:  najpiękniejszych rzeczy nie zobaczysz w przewodniku :>

IMG_3022

 

PODZIEL SIĘ TYM POSTEM

OSTATNIE WPISY

Truskawkowo – kokosowe muffiny
Borówkowo- kokosowy sernik na zimno z masłem orzechowym
Fasolowo-owsiane burgery z serkiem camembert

KOMENTARZE

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Agata Skrajnowska Recent comment authors
Agata Skrajnowska
Gość

Pięknie:)

Copyright © 2018 Dietetyka podróżnika. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: SkyGraph

Wróć na górę