Opublikowano: 18 stycznia 2019

Jako dziecko kochałam gofry (najlepsze były te zbitą śmietaną i owocami). Jednak jako nastolatka, przechodząc na dietę wykluczyłam wszystkie niezdrowe i tuczące przekąski z jadłospisu. Moje żywienie było wtedy strasznie ubogie, bo ograniczało się jedynie do kasz, owsianek warzyw i owoców – wszystko to w przeraźliwie małych ilościach.  Myślałam, że katując się w ten sposób postępuje słusznie, tak więc marzenia puszystych gofrach odeszły gdzieś w niepamięć.

Ostatnio dostałam od mamy gofrownice – dokładnie tę, którą kiedyś wspólnie przyrządzałyśmy słodkie przysmaki. Moje wspomnienia odżyły, a teraz kiedy wiem, ŻE MOGĘ – to zrobiłam, a co! Są fit, dietetyczne, bezglutenowe, wysokobiałkowe a mimo wszystko niewiele różnią się smakiem od gofrów z dzieciństwa! Potrzebujemy:

Masa:

Top:

Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę i wlewamy na dobrze rozgrzaną gofrownicę. Gotowe gofry dowolnie ozdabiamy. U mnie były to składniki wymienione wyżej.

* Zastanawiacie się gdzie w Rzeszowie dostać mąkę kokosową? Ja swoją nabyłam w sklepie ze zdrową żywnością INNOVO ZDROVO mieszczący się na ul. Żeromskiego 3/1a . Serdecznie polecam!

PODZIEL SIĘ TYM POSTEM

OSTATNIE WPISY

Borówkowo- kokosowy sernik na zimno z masłem orzechowym
Fasolowo-owsiane burgery z serkiem camembert
Fit naleśniki a’la BOUNTY

KOMENTARZE

avatar

Copyright © 2018 Dietetyka podróżnika. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: SkyGraph

Wróć na górę