Opublikowano: 14 listopada 2018

W Polsce, wycieczki na Zanzibar obsługują 2 biura podróży: Itaka i od zeszłego sezonu – TUI. Oferują one mniej więcej podobne wycieczki fakultatywne. Oczywiście, marża jaką sobie naliczają nie należy do najmniejszych i zdecydowanie taniej byłoby pojechać z „lokalnym przewodnikiem”. Jednak to Afryka- czarny ląd, tu wszystko może się zdarzyć.

Przed wyjazdem słyszeliśmy opowieści o tym, jak jadąc z tubylcami na wycieczkę w „promocyjnej cenie” , najpierw Cię wywozili, a poźniej musiałeś zapłacić drugie tyle aby wrócić w jednym kawałku. Może to tylko nieprawdziwe historie… a może nie. Jedno wiemy na pewno, wiele źródeł mówi o tym, że Zanzibar nie należy do najbezpieczniejszych miejsc. Nie chcieliśmy ryzykować, bo czy naprawdę jadąc na wakacje życia nie warto odłożyć te pare groszy więcej?

Zdecydowaliśmy się na 2 wycieczki fakultatywne oferowane przez TUI:

Safari Blue 

Cena: 110 dolarów/os

Najlepsza wycieczka na jakiej mieliśmy okazję być. Bardzo, bardzo polecamy wszystkim rządnym przygód! Wycieczka zaliczana jest do tych morskich i rzeczywiście nie ma co liczyć na bycie suchym. Zaczynamy z miejscowości Fumba. Płyniemy malutką łodzią w kierunku Kwale Island.  Po drodze zatrzymujemy się gdzieś na Oceanie Indyjskim aby ponurkować. Zapewnienie sprzętu leży po stronie organizatorów. Jako, że był to mój pierwszy raz , pomimo lekkiego dreszczyku emocji cieszyłam się jak dziecko. Ci mniej odważni  mogli zostać na łodzi i obserwować wszystko z góry. Nam nasi współtowarzysze  podróży sprawili nie lada frajdę i rzucali obok nas kawałki chleba. Nigdy nie zapomnę widoku tysiąca ryb i Krystiana pływającego wśród nich. Wszystko oczywiście odbywało się pod czujnym okiem instruktora.

IMG_1141

IMG_0973

Kolejnym punktem wyprawy był Kwale Sandbank – maleńki skrawek piasku – „bezludna wyspa”, która wcale taka nie była ze względu na dużą ilość wycieczek. Chwila dla fotografa i wracamy z powrotem do naszej kołyszącej łodzi. Tam czekają na nas przyrządzone przez obsługę egzotyczne przysmaki: świeży kokos, arbuzy, ananasy i banany. W cenie wycieczki znajdziemy również piwo, wodę i kolorowe napoje bezalkoholowe.

IMG_1068

IMG_1044

IMG_0982

„Bezludna wyspa”

Powoli dopływamy do celu naszej wyprawy – Kwale Island . Zanim jednak tam dotrzemy, jeszcze na moment wpływamy do przepięknej zatoki Mangrove Lagoon. Znajdowała się ona kiedyś pod wodą. Ruchy tektoniczne, na przestrzeni wieków sprawiły, że zatoka wypłynęła  na powierzchnię wody. Tak więc gładką taflę lazurowej przestrzeni, gdzieniegdzie przebijają stare koralowce, co tworzy charakterystyczny dla niej obraz.

IMG_1095

IMG_1093

Docierając na wyspę Kwale witają nas afrykańskie rytmy (Jambo Bwana!). W końcu możemy usiąść i zjeść lunch przygotowany na naszych oczach przez obsługę Safari Blue. Do wyboru mamy, grillowaną rybę i owoce morza, a także świeże owoce: liczi, marakuja, mango i daktyle. Na wyspie spędzamy około 2 godzin, a po pysznym posiłku rozkoszujemy się drogą powrotną przy pełnych żaglach. Podczas rejsu możecie zobaczyć delfiny, my niestety nie mieliśmy takiego szczęścia.

 

IMG_0997Dlaczego warto zapłacić więcej i jechać ze sprawdzonym przewodnikiem? Głównie dlatego, że mieszkańcy oferujący podobne wycieczki na własną rękę nie mają dostępu do wszystkich atrakcji na wyspie (jedynym oficjalnym i sprawdzonym przewoźnikiem jest The Safari Blue, a wycieczkę możecie kupić tutaj). Co więcej jedzenie które oferują jest wątpliwej jakości. Nie wiem jak wy ale my woleliśmy nie ryzykować:)

Prison Island & Park Narodowy Jozani

Cena: 75 dolarów/os

To kolejna wycieczka na jaką się zdecydowaliśmy. Przygodę zaczęliśmy od odwiedzin jedynego Parku Narodowego na Zanzibarze – Jozani Chwaka Bay National Park. Jest to niewielki las tropikalny, w który daje nam namiastkę pobytu w dżungli. Dosyć niepewnie wchodzimy do środka, jednak dzięki świetnemu przewodnikowi, który całkiem sprawnie operuje językiem polskim (sprzedał nam nawet kilka żarcików:D), las wydaje się mniej straszny. Nasza wizyta podzielona jest na 3 etapy:

IMG_0663

IMG_0670

IMG_0687

Idealna wycieczka dla wielbicieli uroków egzotycznej przyrody. Ciekawa fauna i flora pokazująca, że Zanzibar to nie tylko piękne plaże, ale również dom dla tysięcy gatunków egzotycznych zwierząt.

IMG_0711

IMG_0716

IMG_0727

IMG_0737

Po 2 godzinnym buszowaniu po lesie kierujemy się do bardziej „cywilizowanego” miejsca- Stone Town. Wizyta w tej części miasta – choć tylko przelotem wywarła na mnie ogromne wrażenie. Oglądając filmy o afrykańskiej biedzie nie zdawałam sobie sprawy, że tam faktycznie tak jest! Kurz, brud, dzieci bez butów, targi pełne ryb, mięsa i owoców – wszystko to leżące na ziemi w 30- stopniowym upale. Patrząc na ten smutny obraz  człowiek zaczyna doceniać ile na prawdę posiada.

IMG_0740

IMG_0875

IMG_0922

Z miasta kierujemy się do portu skąd odpływamy w kierunku Prison Island. Pierwotnie  wyspa miała służyć jako więzienie – stąd jej nazwa, jednak nigdy takiej funkcji nie spełniła. Z początku odbywał się tam handel niewolnikami, a w XIX wieku, kiedy to istniało duże ryzyko zachorowania na żółta febrę, bardziej sprawdziła się w roli kwarantanny dla chorych. Po wysłuchaniu części historycznej, udajemy się do rezerwatu gdzie zastajemy gigantyczne żółwie. Wyspa więzienna to jedynie miejsce w okolicy gdzie możemy podziwiać te gady. Dlaczego akurat tam? W 1919 roku król Seszeli podarował w prezencie 4 osobniki  dla Sułtana Zanzibaru. Ten nie miał co z nimi zrobić więc umieścił je właśnie tutaj.

IMG_0825

Trochę przerażał nas fakt w jakich warunkach trzymane są te biedne zwierzęta. W prawdzie dorosłe osobniki puszczone są wolno w obrębie terenu rezerwatu – jednak jest ich tyle, że często chodzą po sobie i swoich odchodach,  natomiast małe są w tzw, przedszkolu – zwykłej klatce – według nas zdecydowanie za małej.

IMG_0845

IMG_0850

Możemy dowolnie poruszać się między nimi, karmić, głaskać czy filmować. Dorosłe żółwie są oznaczone na pancerzu liczbą informującą ile dany osobnik ma lat. Najstarszy(a) ma 192 lata!

IMG_0776

IMG_0784

IMG_0804

IMG_0794

IMG_0790

Na wyspie dostajemy 2 godziny czasu wolnego podczas których udajemy się do jedynej znajdującej się tam knajpki aby zjeść i nabrać siły. Po smacznym posiłku wybieramy się na spacer po wyspie. Nie da się ukryć miejsce to jest zachwycające! Wycieczkę jednak psuje nam niezapowiedziany deszcz więc szybciutko wracamy do hotelu.

IMG_0865

IMG_0801

IMG_0757

Wycieczkę polecamy ponieważ można zobaczyć 3 miejsca w 1 dzień : Park Narodowy Jozani, najstarszą dzielnicę stolicy- Stone Town i Prison Island.

IMG_0810

Pozostałe wycieczki oferowane przez biuro podróży, na które się nie zdecydowaliśmy:

IMG_0731

Wiem jak ciężko jest zorganizować wycieczkę na własną rękę, więc jeśli macie jakiekolwiek pytania odnośnie wycieczek fakultatywnych i nie tylko, piszcie śmiało w komentarzach! Pomoc wam sprawi mi ogromną radość!

 

Miłego Dnia!

PODZIEL SIĘ TYM POSTEM

OSTATNIE WPISY

Mini pizze na spodzie z cukinii
Hummus dyniowy
Torcik marchewkowy z migdałami

KOMENTARZE

avatar

Copyright © 2018 Dietetyka podróżnika. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: SkyGraph

Wróć na górę